Garść dowcipów
Po chwilowym urlopie cos na dzień dobry
Pewien facet, przez kilka lat miał kochankę, Włoszkę. Pewnej nocy
oświadczyła mu, że jest w ciąży. On, nie chcąc zrujnować swojej
reputacji i małżeństwa, dał jej sporą sumę pieniędzy, aby wyjechała do
Włoch i tam urodziła dziecko, aby uniknąć skandalu.
Zaproponował również płacenie alimentów do 18 roku życia na dziecko.
Ona się zgodziła, ale spytała: – Jak mam przesłać ci wiadomość, kiedy
dziecko się urodzi? – Aby utrzymać wszystko w sekrecie, wyślij mi
pocztówkę na mój adres domowy, z jednym tylko słowem: “spaghetti”,
wtenczas zacznę słać Ci alimenty na utrzymanie dziecka.
I wyjechała.Po około 9 miesiącach facet wieczorem wraca do domu z
pracy, a tu żona mówi: – Dostałeś jakąś bardzo dziwną kartkę pocztową,
nic nie rozumiem co to za kartka. Maż na to: – Daj mi tę kartkę,
zobaczę co to? Żona dała mężowi kartkę bacznie go obserwując. Mąż
zaczął czytać pocztówkę, zbladł jak ściana i… zemdlał. Na kartce
było napisane: “Spaghetti, spaghetti, spaghetti, spaghetti, spaghetti.
Trzy porcje z kulkami mięsnymi, dwie bez. Wyślij więcej sosu!”
i jeszcze jeden
Johnny miał ochotę na seks z koleżanką z pracy, wiedział jednak, że ona jest związana z kimś innym… Był coraz bardziej sfrustrowany, aż w końcu pewnego dnia podszedł do niej i powiedział:
- Dam ci 100 dolarów, jeśli pozwolisz, żebym wziął cię od tyłu.
Ale dziewczyna powiedziała NIE. Johnny odpowiedział:
- Będę szybki, rzucę pieniądze na podłogę, ty się pochylisz, a ja skończę zanim zdążysz je podnieść!
Ona pomyślała chwilę i w końcu stwierdziła, że musi skonsultować się ze swoim chłopakiem. Zadzwoniła do niego i opowiedziała mu, o co chodzi. Jej chłopak odpowiedział:
- Zażądaj od niego 200 dolarów. Podnieś je szybko, on nawet nie zdąży ściągnąć spodni. Dziewczyna się zgodziła. Pół godziny później jej chłopak ciągle czekał na telefon. W końcu po 45 minutach sam do niej zadzwonił i spytał co się stało.
- Ten skurczybyk użył monet !!!
No related posts.
Related posts brought to you by Yet Another Related Posts Plugin.
No Comments »
RSS feed for comments on this post. TrackBack URL







