Jun
14
2009
0

To jeszcze kilka

Wygląda dżdżownica z ziemi, patrzy, a tu obok druga.
– Dzień dobry!
– Co, dzień dobr y!? Własnej d*py nie poznajesz???…

Tatuś tłumaczy Jasiowi zasady urozmaiconego pożycia seksualnego. Gestykuluje, z zapałem miota się po podłodze, wygina wyimaginowaną
partnerkę na wszystkie strony, obrazowo i ze szczegółami przedstawia każdą możliwą i niemożliwą łóżkową pozycję.
Jasio tymczasem siedzi skulony w fotelu, czerwony jak burak, uszy mu płoną, rumieńce wylazły mu na buzię, głowę coraz mocniej wtula
ramiona, jeszcze trochę i zemdleje… W końcu udaje mu sięprzerwać oszalałemu ojcu i mówi:
– Ale tatusiu, przestań już, proszę!!! Mam jutro w szkole klasówkę z historii. Wiesz, wojny, zabory i takie tam. I chodziło mi tylko o to, żebyś mi wytłumaczył co to znaczy NAJEŹDŹCA!…

Kobieta w sklepie pyta sprzedawczynię:
– Przepraszam, czy mogę przymierzyć tę sukienkę na wystawie?
– Bardzo proszę, ale mamy też przymierzalnie

Written by Administrator in: Dowcipy | Tags: , , , , , ,
May
07
2009
0

Uwielbiam spam

Co jakiś czas w mojej skrzynce mailowej trafiają się kwiatki, np. taki ejak ten:

Uwaga

Ja jestem Pan Patrick Chan KW dyrektor wykonawczy i dyrektor finansowy
Officer Hang Seng Bank Ltd., Hong Kong. Mam
lukratywny interes wniosku wzajemnego zainteresowania dla ciebie, ale wiaze
sie przeniesienie duzej sumy pieniedzy. Mam
swoje odniesienie w moim szukaj kogos, kto odpowiada proponowane stosunkуw
handlowych. Jesli jestes zainteresowany
wspуlpraca ze mna skontaktowac sie ze mna poprzez mуj prywatny e-mail
(mrptrkchn@yahoo.com.hk) dalsze szczegуly

Twoja najblizszej odpowiedzi na to pismo zostanie docenione.

Pan Patrick Chan
E-mail: mrptrkchn@yahoo.com.hk

Całe szczęście Polska to trudny język i jeszcze długo spam nam nie grożny, no chyba, że częste wizyty u lekarza z powodu bólu brzucha – ze śmiechu oczywiście ;-)

Written by Administrator in: Teksty | Tags: , , , , , , , ,
Mar
19
2009
0

Hierarchia na wyższej uczelni

Rektor
- silniejszy niż lokomotywa
- szybszy niż pocisk
- potrafi przeskoczyć nawet najwyższe budynki
- rozmawia z Bogiem

Prorektor
- siła porównywalna z lokomotywą
- szybki jak pocisk
- potrafi przeskoczyć niższe budynki
- za pozwoleniem rozmawia z Bogiem

Profesor
- z lokomotywą nie wchodzą sobie w drogę
- potrafi strzelać z pistoletu
- raz na jakiś czas udaje mu się przeskoczyć niski budynek
- czasem mówi do Boga

Doktor
- ciągle wpada pod pociąg
- z pistoletem w ręku stanowi zagrożenie dla siebie i otoczenia
- obija się o ściany budynków
- mówi do ścian

Magister
- w dwóch przypadkach na trzy potrafi rozpoznać lokomotywę
- polewa się wodą z pistoletu na wodę
- przebiegając przez budynek nie trafia w drzwi
- ledwo mówi do ścian

Pani z dziekanatu
- ma męża maszynistę
- zatrzymuje pociski i je rozgryza
- podnosi budynki i przechodzi pod nimi
- jest Bogiem

Written by Administrator in: Dowcipy, Teksty | Tags: , , , , , , ,
Mar
17
2009
0

Ślub

Do księdza zgłosiła się kobieta, która chciała wyjść za mąż, ale miała już trzech mężów…
- No cóż, proszę pani, w tej sytuacji, w świetle prawa kanonicznego, sama pani rozumie, nie mogę udzielić pani ślubu…
- Ależ, proszę księdza – kobieta na to – mimo to cały czas jestem…hm… niewinna.
- Jak to?
- To długa historia. Opowiem księdzu. Mój pierwszy mąż… No cóż, wyszłam za niego na prośbę mego ojca.

Antoni był uroczym człowiekiem, bardzo dobrym i poczciwym. Tylko, cóż, miał już 82 lata, już nie był w stanie uszczęśliwić mnie inaczej jak tylko swą dobrocią. Dałam biedakowi tylko pięć miesięcy szczęścia…
- Hm, tak, rozumiem. Niezbadane są wyroki Boskie…
- Drugi mąż z kolei byl młodym, zabójczo przystojnym oficerem policji. Wykształcony, wysportowany, znał języki, świetnie sie zapowiadał, awans miał w kieszeni. Ale miał pecha. Jako prezent ślubny dostał od kolegów motor.

Chciał sie przejechać. Mokre liście na drodze, drzewo, złamana podstawa czaszki, rozległe obrażenia wewnętrzne.

Mój kochany Artur, przynajmniej nie cierpiał.
- Tak, rozumiem. Serdecznie pani współczuję. A trzeci mąż? Jak długo trwało pożycie?
- Och, dziesięć lat.
- Dziesięć lat ??!! I mówi pani, że przez cały ten czas…?
- Ani razu. Wie ksiądz, on był z PIS. Co wtorek wieczorem przychodził do
mego łózka, siadał na brzegu i przez długie godziny opowiadał, jak
będzie fantastycznie, kiedy się weźmie do rzeczy…

Written by Administrator in: Dowcipy, Teksty | Tags: , , ,
Jan
21
2009
1

Narkomania

Pewnego dnia Jezus zwołał w niebie swoich apostołów, i powiedział:
- Na ziemi źle się dzieje. Słyszałem o rozprzestrzeniającej się tam pladze narkomanii, musimy coś z tym zrobić, lecz problem w tym, że niezbyt wiele o tym zjawisku tak naprawdę tutaj wiemy. W związku z tym wysyłam was wszystkich z misją na ziemię: idźcie i zdobądźcie próbki różnych narkotyków. Kiedy to się wam uda, wróćcie tutaj do mnie i razem przyjrzymy się z czym mamy do czynienia.
Jak postanowił, tak się też stało. Apostołowie udali się na ziemię i po jakimś czasie zaczęli powracać ze zdobytymi narkotykami.
Puk, puk! – rozległo się u drzwi Jezusa.
- Kto tam?
- Święty Piotr.
- Co przytargałeś?
- Marihuanę z Kolumbii.
- Ok. Wchodź.
Puk, puk!
- Kto tam?
- Święty Marek.
- Co przytargałeś?
- Haszysz z Amsterdamu.
- Ok. Wchodź.
Puk, puk!
- Kto tam?
- Święty Paweł.
- Co przytargałeś?
- Konopie z Indii.
- Ok. Wchodź.
Puk, puk!
- Kto tam?
- Święty Łukasz.
- Co przytargałeś?
- Opium z Indonezji.
- Ok. Wchodź.
Puk, puk!
- Kto tam
- Święty Krzysztof.
- Co przytargałeś?
- LSD i trochę trawki z jakichś akademików w Europie.
- Ok. Wchodź.
I tak po pewnym czasie zebrał się już prawie cały komplet.
Puk, puk! Rozległo się raz jeszcze.
- Kto tam?
- Judasz.
- Co przytargałeś?
- FBI!!! Łapska w górę, gębami do ściany i nie ruszać się!!!!

Written by Administrator in: Dowcipy, Teksty | Tags: , , , ,
Jan
06
2009
0

Allegro

Komentarzer nie muszą być nudne ;-) oto kilka przykładów:

  • Ciężka sprawa. Popłoch we wsi, listonosz pokazał płytę na wieczornym czuwaniu. Miejscowe, zjawy się dopatrzyły na okładce, i szatana. Wacław ma odznaczenia wojenne, więc napis Berlin przelał czarę goryczy. Chyba pora się pakować… ;-)
  • Szok end Szoł! Piękna skrobaczka, no cepelia normalnie, że aż zal tego używać. Szwagier zeskrobał farbę z traktora, siostra zeskrobała muchy ze ściany w oborze. Ja natomiast czekam na odwilż, bo mi drzwi od chałupy przysypało… ;-)
  • Uwaga, wystawiam komentarz: tak zadowolony, to nie byłem nawet z nowej snopowiązałki. Koniec komentarza.
  • Piękny brelok. Gdyby był większy, to zrobiłbym z niego urnę dla siebie, a tak, to tylko na choince zawiśnie. Henrykowi, właścicielowi zakładu pogrzebowego, to aż ślina na widok cacka owego poleciała po brodzie. Super sprzedawca, polecam!!
  • Właściwie mógłbym napisać, że wszystko jest OK, ale nie mogę. Nie mogę, bo użytkownik dokonał wpłaty w ciągu 7 minut od zakończenia aukcji, a ja oczekuję wpłaty w ciągu 6 minut. W związku z powyższym zapraszam na salceson. ;-)
  • Czytać nie potrafię, ale mamy we wsi paru, co podstawówki 5 klas pokończyli, to mi co może przeczytają. Książka ładna, autograf wygląda na oryginalny. Biznes poszedł gładko. Polecam użytkownika koma112 i pączki z pobliskiej ciastkarni.
  • Pełna pozitiwka. Pan kupujący zdecydowany bardziej od naszego sołtysa, to pewne. Chciał płacić w jenach (w kimonie przyszedłem na transakcję),ale zrozumiał po chwili, że słabo u mnie z matmą i nie połapię się w przelicznikach. Uczciwy.
  • Żarówy pierwsza klasa! Teściowa mówi, że na choinkę to się nadają. idiotka. Wnusio ma Wartburga po tuningu, to mu komplet jeden dam. Jedną żarówę zainstaluję w latarce, a drugą w myszy optycznej. A co musi się świecić na czerwono?
  • Normalnie rewelka! Na ślub jadę do córki kuzyna, jak se założę te kołpaki do mojego Zaporożca, to wiocha pęknie z zazdrości. Kto wie, a może nawet młodych do kościoła powiozę… ;-)
  • Teściowa i żona (kolejność nie jest przypadkowa) są zadowolone. “Aparaty” do masażu działają długo i na najwyższych obrotach. Takie akumulatory, to prawdziwe cacko. Dwa posłużą do mechanizmu zegarowego… Polecam.
  • Piłem z Józefem, to nie miałem czasu na komentarze, ale już jestem i stwierdzam, co następuje – pół wsi drukuje obligacje skarbu państwa. Polecam, sprzęt doskonały. Marzenie wszelkich ugrupowań konspiracyjnych…
  • Druk, kopia, skan, wszystko jak się patrzy!Już żem z Józefem setki zeskanował, zara bierzemy się za drukowanie.Żona serwete położyła na drukarze i kwiatka, głupia baba, tłumaczę jak krowie, że z NBP zamówienie mam, ale nie rozumie. ;-)
Written by Administrator in: Ciekawostki, Teksty | Tags: , , , , , , , , , , , , ,

Powered by LepszyPOZNAN.pl | Aeros Theme