Jul
24
2009
0

Czy piractwo na pewno jest grzechem?

Czytając artykuł na stronie Vagla.pl natknołem się na niezły cytat odnośnie piractwa :) Szkoda tylko, że nie da się na to powołać wsądzie – choć zawsze można spróbować ;-)

“Biblijne cudowne rozmnożenie chleba (Mt 14,13-21), w świetle prawa autorskiego wygląda nieco podejrzanie. Rozmnażając chleb, Chrystus multiplikował bochenki i ryby z niewątpliwą stratą okolicznych piekarzy i rybaków, którzy mogli się spodziewać sporych zysków z nakarmienia (rzecz jasna odpłatnie), tak dużych rzesz ludzkich. Możliwe, że nawet dokonali uprzednich zakupów i wszystko się zepsuło.

Gdyby ktoś usiadł pod sklepem muzycznym i w podobnie cudowny sposób multiplikował CD z modnymi utworami, niewątpliwie zostałby aresztowany za piractwo.

Oczywiście trudno sobie wyobrazić podobny uczynek… Czy jednak na pewno? Przecież kopiowanie utworu udostępnionego za darmo w sieci (pomijam w tej chwili kwestię piractwa), jest właśnie takim cudem. Zupełnie jakby ktoś rozdawał bochenki chleba. Chciałoby się powiedzieć za prorokiem Izajaszem “przyjdźcie, choć nie macie pieniędzy” [Iz 55,1]!

Zgodnie z doktryną katolicką Jezus był do nas podobny we wszystkim prócz grzechu. Skoro tak, to piractwo nie może być grzechem.

AUtor: Marcel

źródło: http://prawo.vagla.pl/node/8579#comment-16817

Written by Administrator in: Teksty | Tags: , , , , , , , , ,
Feb
15
2009
0

“Zaledwie pół metra dzieli poklepanie po plecach od kopa w dupę.”

Alkohol nie rozwiąże twoich problemów… A z drugiej strony, mleko w
sumie też nie..

Przyjaźń jest jak zesikanie się w portki – wszyscy to widzą, ale tylko
ty czujesz to ciepło…

Nigdy nie pytaj kobiety: “ile masz lat?”, lepiej pytać: ” kiedy twój
mąż wraca z delegacji?”.

Zaledwie pół metra dzieli poklepanie po plecach od kopa w dupę.

- A mówiła mi mama: “Ucz się synu na ginekologa, bo to i forsy dużo i
ręce cały czas w cieple ” – mruczał pod nosem kierowca TIR-a
zmieniając w mroźną noc koło w naczepie.

Wystąpienie prezydenta do Narodu:
- Powiem krótko… ku*rwa mać!

Gdyby wybory mogły cokolwiek zmieniać, już dawno by ich zakazano.

- Witaj, Zielony Kapturku!
- Cześć, pierd*lony daltonisto!

Pewne francuskie pismo dla mężczyzn ogłosiło konkurs na najlepszy opis
poranka. Pierwsze miejsce zajął autor takiej wypowiedzi: “Wstaję, jem
śniadanie, biorę prysznic, ubieram się i jadę do domu”.

Jezus z ojcem siedzą i oglądają TV. Nagle dzwonek do drzwi. Jezus
otwiera, a tu Allach. Jezus krzyczy:
- Stary, zamawiałeś kebab?

Jak bedzie transwestyta po niemiecku?
- der Frau

Written by Administrator in: Ciekawostki, Teksty | Tags: , , , , , , , , , , ,
Jan
21
2009
1

Narkomania

Pewnego dnia Jezus zwołał w niebie swoich apostołów, i powiedział:
- Na ziemi źle się dzieje. Słyszałem o rozprzestrzeniającej się tam pladze narkomanii, musimy coś z tym zrobić, lecz problem w tym, że niezbyt wiele o tym zjawisku tak naprawdę tutaj wiemy. W związku z tym wysyłam was wszystkich z misją na ziemię: idźcie i zdobądźcie próbki różnych narkotyków. Kiedy to się wam uda, wróćcie tutaj do mnie i razem przyjrzymy się z czym mamy do czynienia.
Jak postanowił, tak się też stało. Apostołowie udali się na ziemię i po jakimś czasie zaczęli powracać ze zdobytymi narkotykami.
Puk, puk! – rozległo się u drzwi Jezusa.
- Kto tam?
- Święty Piotr.
- Co przytargałeś?
- Marihuanę z Kolumbii.
- Ok. Wchodź.
Puk, puk!
- Kto tam?
- Święty Marek.
- Co przytargałeś?
- Haszysz z Amsterdamu.
- Ok. Wchodź.
Puk, puk!
- Kto tam?
- Święty Paweł.
- Co przytargałeś?
- Konopie z Indii.
- Ok. Wchodź.
Puk, puk!
- Kto tam?
- Święty Łukasz.
- Co przytargałeś?
- Opium z Indonezji.
- Ok. Wchodź.
Puk, puk!
- Kto tam
- Święty Krzysztof.
- Co przytargałeś?
- LSD i trochę trawki z jakichś akademików w Europie.
- Ok. Wchodź.
I tak po pewnym czasie zebrał się już prawie cały komplet.
Puk, puk! Rozległo się raz jeszcze.
- Kto tam?
- Judasz.
- Co przytargałeś?
- FBI!!! Łapska w górę, gębami do ściany i nie ruszać się!!!!

Written by Administrator in: Dowcipy, Teksty | Tags: , , , ,
Nov
01
2008
0

śpiewnik podróżny

Wykaz pieśni, jakie należy śpiewać podczas jazdy
samochodem (dotyczy polskich dróg krajowych):
90 km/h – To szczęśliwy dzień
100 km/h – Cóż Ci Jezu damy
110 km/h – Ojcze, Ty kochasz mnie
120 km/h – Liczę na Ciebie Ojcze
130 km/h – Panie, przebacz nam
140 km/h – Zbliżam się w pokorze
150 km/h – Być bliżej Ciebie chce
160 km/h – U drzwi Twoich stoję Panie (ewentualnie Oto stoję u drzwi i kołaczę)
170 km/h – Pan Jezus już się zbliża
180 km/h – Jezus jest tu
200 km/h – Witam Cię, Ojcze

Written by Administrator in: Teksty | Tags: ,

Powered by LepszyPOZNAN.pl | Aeros Theme