Jul
19
2009
0

Telekomunikacja Polska

Z materiałów szkoleniowych:

5 wartości Grupy TP

- “Inspirujący – kiedy trzeba łamiemy zasady. Bez ryzyka nie ma postępu. Granice są po to by je przekraczać, a dobre jest wrogiem lepszego”

- “Uczciwi – mówimy otwarcie o wszystkim i robimy tak jak obiecaliśmy. Odpowiadamy za ansze działania. Od tej reguły nie ma wyjątków. Żadnych”

Wybrałem tylko dwa mając w pamięci rozmowy z konsultantami, którzy za wszelkącenę chcą mi zmienić abonament ;-)

i jeszcze kilka cytatów z tego dokumentu ;-)

Internet – SIeć komputerowa o zasięgu światowym, to kilkanaście tysięcy różnych sieci komputerowych, połączonych ze sobą różnego typu łączami telekomunikacyjnymi, np. światłowodem”

to by tłumaczyło wiele a propos internetu w neostradzie ;-)

Przeglądarka stron www – Program pozwalający na ekranie komputera wyświetlić zawartość witryn internetowych. Przeglądarki są stopniowo wypierane przez inne aplikacje – odtwarzacze multimediów, komunikatory czy sieci wymiany plików”

No i po co Google inwestowało w swoją przeglądarkę Google Chrome skoro i tak jest to “wypierane” przez inne aplikacje ;-)

Written by Administrator in: Teksty | Tags: , , , , ,
May
15
2009
0

Klawiatury brudniejsze niż …

Prawdziwe koktajle bakterii, mogących spowodować infekcje i choroby, wykryli
naukowcy w niektórych klawiaturach komputerowych. Potrafi się tam
zagnieździć więcej szkodliwych drobnoustrojów niż w muszli klozetowej.

Badacze z Which?Computing w Wielkiej Brytanii pobrali próbki z klawiatur
komputerowych z 30 biur. Wśród bakterii grasujących między klawiszami
znaleziono m.in. staphylococcus aureus czyli gronkowca złocistego,
wywołującego choroby skóry i zatrucia pokarmowe. Jedno z urządzeń
mikrobiolodzy zakwalifikowali nawet do natychmiastowego usunięcia spod dłoni
użytkownika, bo zawartość bakterii “przekroczyła skalę pomiaru”.

Mikrobiolog James Francis z Kingmoor Technological Services w Carlisle
orzekł, że sytuacja nie byłaby aż tak alarmująca, gdyby nie… brak przerw
na lunch. – Coraz więcej ludzi jada przy biurkach, przenosząc zarazki z
klawiatury do ust – stwierdził.

Kolejne zagrożenie to telefony. – Znaleźliśmy wiele chorobotwórczych
bakterii na słuchawkach telefonicznych w biurach i hotelach – mówi Francis.

Badacze zalecają regularne czyszczenie sprzętów: przecieranie telefonów
ściereczkami nasączonymi alkoholem, a w przypadku klawiatur – przynajmniej
regularne wytrząsanie okruszków i innych resztek jedzenia.

- Jeśli nie czyścisz systematycznie klawiatury, równie dobrze możesz
spożywać posiłek na sedesie – podsumowuje Jaclyn Clarabut z Which?Computing.

Źródło : foxnews.com

Mar
12
2009
0

Życzenia

Oświadczenie
z dnia 24 grudnia 2008 r.
w sprawie życzeń świątecznych, zwanych dalej Życzeniami,
złożone Tobie, zwanemu dalej “Przyjmującym Życzenia”,
przeze mnie, zwanym dalej “Życzącym”.

Na podstawie powszechnie obowiązującego zwyczaju, oświadczam, co następuje.

Przyjmij proszę, z wyłączeniem wyraźnej lub domniemanej mocy wiążącej, najlepsze życzenia przyjaznych środowisku, świadomych społecznie, bezstresowych, nieuzależniających i neutralnych płciowo świąt przesilenia zimowego, celebrowanych w ramach tradycji wyznania religijnego albo praktyk świeckich wedle wyboru Przyjmującego Życzenia, w szczególności zgodnie z tradycją Bożego Narodzenia, Chanuki lub Kwanzy, z zachowaniem należnego szacunku dla religijnych lub świeckich przekonań lub tradycji osób trzecich, albo ich wyboru niepraktykowania żadnych religijnych ani świeckich tradycji, jak również finansowo korzystnego, osobiście pomyślnego oraz medycznie nieskomplikowanego przebiegu ogólnie przyjmowanego roku kalendarzowego 2009, zwanego Nowym Rokiem, z zachowaniem należnego szacunku dla kalendarzy przyjmowanych przez mniejszości narodowe, etniczne lub wyznaniowe, bez względu na rasę, wyznanie, poglądy polityczne lub filozoficzne, kolor skóry, wiek, stopień spawności fizycznej, wybór platformy komputerowej, lub preferencje seksualne Przyjmującego Życzenia.

Przyjęcie niniejszych życzeń oznacza jednoczesne przyjęcie następujących warunków i zastrzeżeń.

Niniejsze życzenia podlegają dalszemu sprecyzowaniu, wycofaniu lub odwołaniu przez Życzącego bez zachowania jakichkolwiek terminów wypowiedzenia oraz bez potrzeby uzasadnienia. Niniejsze życzenia mogą być nieodpłatnie przenoszone przez Przyjmującego Życzenia w niezmienionej treści na rzecz osób trzecich. Niniejsze życzenia nie implikują żadnej obietnicy ze strony Życzącego do rzeczywistego wprowadzenia w życie któregokolwiek z wyżej wymienionych życzeń, a w szczególności nie stanowią oferty w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego ani innych przepisów prawa. Jakiekolwiek fragmenty niniejszych życzeń sprzeczne z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa należy uznać za niezłożone, bez wpływu na pozostałe fragmenty życzeń. Niniejsze życzenia nie mają wartości finansowej.

Życzący gwarantuje działanie niniejszych życzeń zgodne z powszechnie przyjętym działaniem życzeń w zakresie dobrych wiadomości przez okres jednego roku albo do chwili wydania kolejnych życzeń świątecznych, którekolwiek z tych zdarzeń nastąpi wcześniej. Gwarancja jest ograniczona do wymiany niniejszych życzeń lub wydania nowych życzeń, bez potrzeby uzasadnienia przez Życzącego.

Written by Administrator in: Ciekawostki, Teksty | Tags: , , , , ,
Dec
25
2008
0

Senior i junior – warto przemyśleć :)

Na pierwszy rzut oka – pewny siebie student pierwszego roku siedząc obok starszego
jegomościa na meczu piłki nożnej, postanowił wyjaśnić sąsiadowi dlaczego jest
niemożliwe, aby starsza generacja zrozumiała młodszą.

“Dorastaliście w zupełnie innym świecie, prawie prymitywnym”, powiedział student,
wystarczająco głośno, aby usłyszeli wszyscy wokół. “Młodzi ludzie dorastają teraz
z telewizją, odrzutowcami, podróżami w przestrzeni kosmicznej, chodzeniem
człowieka po księżycu. Dotarliśmy już do Marsa. Mamy energię jądrową,
statki, samochody elektryczne i hybrydowe, telefony komórkowe,
komputery z szybkimi procesorami i wiele, wiele innych”.

Po krótkiej chwili starszy jegomość odpowiedział:

“Masz rację, synu. Nie mieliśmy tych rzeczy, gdy dorastaliśmy, więc je wynaleźliśmy.
A teraz, ty arogancie – co WY robicie dla kolejnych pokoleń?”

Aplauz był ogromny…

Written by Administrator in: Teksty | Tags: , , , , , ,
Nov
27
2008
0

Helpdesk

K – Klient
H – Helpdesk

Wiadomość nagrana na automatycznej sekretarce Helpdesk:
“Halo, tu Ewa Jansen. NIe mogę drukować. Za każdym razem jak klikam na drukarkę w Wordzie, otrzymuję komunikat:
“Drukarki nie znaleziono”. To niemożliwe, drukarka stoi na biurku od razu obok komputera, ja widzę ją doskonale a komputer jej nie widzi??

K: Dzie dobry, moja drukarka nie drukuje koloru czerwonego.
H: Czy ma Pani kolorowÂą drukarkę?
K: Aha…, przepraszam i dziękuję.

H: No dobrze a co widzi Pani w tej chwili na ekranie.
K: Zdjęcie pluszowego misia, które przesłał mi moj chłopak.

H: Teraz prosze nacisnąć F8
K: Nic się nie dzieje…
H: Co dokładnie Pani zrobiła??
K: Nacisnęłam 8 razy klawisz “f” i nic się nie dzieje…

K: Moja klawiatura nie działa.
H: Jest Pani pewna, że jest podłączona i zainstalowana?
K: Nie wiem bo nie mogę spojrzeć na tył komputera, czy wtyczka jest tam wetknięta.
H: Proszę zatem wziąć klawiaturę w ręce i odejść od komputera kilka kroków.
K: OK
H: Czy mogła Pani odejść od komputera?
K: Tak.
H: To znaczy, że klawiatura jest niepodłączona. A może jest jeszcze jedna klawiatura w pobliżu komputera?
K: Tak, leży jeszcze jedna. Oho, ta działa …

Written by Administrator in: Ciekawostki, Dowcipy | Tags: , , , , , ,
Nov
08
2008
0

M – jak mąż

Mężczyzna Żonaty – czyli MĄŻczyzna (w skrócie mąż) – bardzo popularne, domowe zwierzę futerkowe bytujące przy kobiecie. Porusza się zwykle na dwóch nogach w pozycji wyprostowanej. (No, chyba, że zachla, to wtedy na czterech.) Z niektórymi osobnikami można żyć w bardzo przyjemnej symbiozie. Inni natomiast przybierają postawę pasożytniczą i tych właśnie należy szczególnie unikać.
Z tym futerkiem, to w zasadzie różnie bywa. W wieku młodzieńczym najbujniejsze owłosienie występuje na głowie. W miarę upływu lat jednak większa część osobników linieje w tymże miejscu, za to “futro” zaczyna im rosnąć na torsie, plecach, ramionach, no… generalnie wszędzie. Tak więc chyba spokojnie można przyjąć, że liczba włosów na ciele męża jest stała, zmienia się natomiast ich rozmieszczenie.
Nie wymagana szczotkowania.

Jest wiele różnych ras mężów.
Jedni do złudzenia przypominają jamniki – im mniejszy (uwaga! w tym miejscu częściej chodzi o intelekt), tym bardziej zadziorny i wredny – “kompleksowo” cię obszczeka i udaje groźnego ważniaka,
inni – ci łagodni, ulegli i dobrze wytresowani, kanapowi – pudle,
jeszcze inni – harty (ciągle gdzieś pędzą i pędzą. Albo coś robią i robią. Inna nazwa dla tej rasy to “pracoholik”).
Husky – inteligentny, dobrze ubrany, zabójczo przystojny, o niesamowitych oczach, ale życie z nim to często udręka. Ciągle w podróży (jedna delegacja za drugą…)
Owczarek niemiecki – ładny, mądry, w sumie rasa godna polecenia, ale temperament ma ognisty. Wymaga twardej ręki i dobrego prowadzenia. Jak mu się za bardzo popuści, to się lubi rozłajdaczyć.
Bernardyn – wielki i poczciwy, o dość flegmatycznym usposobieniu. Dużo żre.
Ale jeśli ktoś lubi, to czemu nie?
Można też czasem trafić na boksera (kobietom nie polecam tej rasy), lub, co jeszcze gorsze, na bulteriera (ja osobiście nie chciałabym być żoną gangstera, ale wszystko kwestia gustu).

Oczywiście spotyka się też wiele krzyżówek, czasem nawet bardzo interesujących.
Są może nieco mniej urodziwe (chociaż… czy ja wiem?), ale za to mądrzejsze i wierniejsze.
W końcu uroda to nie wszystko.
ako, że mąż nie był mi potrzebny do tego, by się nim na wystawach chwalić, wzięłam mieszańca. (Określenie “kundel” ma pejoratywne zabarwienie, więc będę się posługiwała raczej określeniem “wielorasowy”.)

Tak. Mój mąż jest wielorasowy.
Ale to wyjątkowo ciekawy egzemplarz. Trzeba przyznać, że ma charakter i styl.
Oczy ma piękne jak u labradora, inteligentny i temperamentny jak owczarek, do tego zdolny i ambitny, myśli szybciej niż hart biega, opanowany i odważny, można na niego liczyć w trudnych sytuacjach.
Ma też coś z bobteila – jest typowym domatorem, są dni, kiedy mógłby leżeć godzinami na kanapie brzuchem do góry, ale pod pantofel nie daje się wcisnąć, więc raczej nie pudel. Mało tego, nie cierpi damskich pantofli, dlatego zwykle chodzę po domu boso.
Do tego jest mądry, wierny i straszny z niego pieszczoch.
Niestety, ma też w sobie coś z jamnika, (albo może z pekińczyka?) – czasem bez powodu chodzi ze “skrzywioną” miną, zachowuje się wrednie, (warczy na mnie, gryzie, szczeka, a potem ucieka) i… nie lubi dzieci.
Szkoda trochę, bo ja lubię.
Za swoim niestety też nie przepada. Po prostu jest zazdrosny. Ale cóż… jakieś wady mieć musi.
W końcu nie ma idealnych mężów.

Jednak podsumowując – jak na moje preferencje i potrzeby – bilans wychodzi zdecydowanie na plus.

Jeśli chodzi o dalszą charakterystykę, to niestety, w zależności od rasy męża, bywa różnie. Pewne rzeczy czasem się pokrywają i są wspólne dla większości mężów, inne zaś są cechami osobniczymi i dla każdego męża są bardzo indywidualne.

WARUNKI LOKALOWE

Jeśli chodzi o powierzchnię potrzebną do życia, mój mąż akurat jest stworzeniem raczej niewymagającym. Wystarczy mu klatka (no dobrze, pokój) o wymiarach dwa na dwa metry. Jednak powiedzmy sobie od razu – musi być dobrze wyposażona.
I tu zaczyna się problem, bo to wyposażenie jest bardzo kosztowne.
Dobry komputer, telewizor, kino domowe, sprzęt fotograficzny, do tego wygodna kanapa – jak by to wszystko policzyć… ech, szkoda gadać.
Ale cóż, mąż kosztuje.
Jednak patrząc na to z drugiej strony, to przecież ON na to wszystko zarabia, więc chyba nie jest tak źle.
Warto dodać, że mąż w klatce, która nie została należycie wyposażona, czuje się bardzo źle, jest nieszczęśliwy, szybciej linieje, zmienia kolor owłosienia na siwy i nie ma z niego żadnego pożytku. Z moich obserwacji wynika więc, że jednak warto w trochę sprzętu elektronicznego zainwestować.

Warto też, dla dobrego psychicznego samopoczucia męża, zainwestować w niedużą, przenośną blaszaną klatkę z czterema kołami i kierownicą, zwaną samochodem, tak, by mógł się w niej swobodnie przemieszczać. I to niekoniecznie na duże odległości. Do sklepu na rogu też.
Wprawdzie rujnuje to jego zdrowie, ale za to bardzo podnosi dobre samopoczucie.
Należy też nadmienić, że poczucie własnej wartości u męża rośnie wprost proporcjonalnie do wartości zakupionego samochodu.

WYMAGANIA ŻYWIENIOWE

Powiedzmy to otwarcie – na ogół są duże lub nawet bardzo duże.
Mąż lubi dobrze zjeść.
Ale uwaga! Nie należy go przekarmiać, bo to szkodzi jego zdrowiu i sylwetce.
ZWYCZAJE GODOWE

Tak bardzo ciekawe i obficie występujące u kawalerów, u mężów zdają się stopniowo zanikać. Zwłaszcza u tych z wieloletnim stażem pozostają w postaci szczątkowej. Tak bardzo szczątkowej, że chyba nie warto o nich wspominać.

POTRZEBY SEKSUALNE

Duże lub bardzo duże.
Optymalnie należało by go dopuszczać tak samo często, jak karmić. To znaczy dwa, nawet trzy razy dziennie.
Jednak z moich obserwacji wynika, że jak dostanie raz na dwa, trzy dni, to też przeżyje i to bez jakiejś większej szkody dla zdrowia (zarówno fizycznego jak i psychicznego).
Po trzech dniach bez seksu u mojego męża można już zaobserwować pierwsze symptomy Ostrego Zespołu Niedorżnięcia. Nasilają się one z dnia na dzień coraz bardziej.
Tydzień bez seksu wystarczy, by mąż zmienił się w potwora. Brrrr!
(Myślę, że to tłumaczy, dlaczego większość żon, zwłaszcza tych, które nie lubią dawać, uważa, że mężowie to potwory.)
Gdy się go obficie popieści i wyreguluje ciśnienie śródjądrowe, łagodnieje natychmiast i z potwora zmienia się w anioła.

Uwaga!
Kopulującemu mężowi absolutnie nie należy przeszkadzać w tejże czynności.
Musi się wyżyć i przede wszystkim – dojść!
Gdy z jakiegoś powodu kopulacja zostanie przerwana przed momentem kulminacyjnym (orgazm) i mąż nie może potem czynności tej dokończyć, to objawy OZN pojawiają się u niego natychmiast i to ze zdwojoną siłą.
Warto więc przed rozpoczęciem stosunku płciowego z mężem powyłączać wszystkie telefony, sprawdzić czy dziecko wystarczająco mocno zasnęło itp.
Jak się tego nie dopilnuje, to się potem trzeba nieźle po główce nagłaskać, żeby mu przeszło (nie po tej główce, po tej drugiej…)

ZABAWKI

Do ulubionych należą te elektroniczne.
Wszystko, co ma wyświetlacz ciekłokrystaliczny, mruga diodami, świeci lampkami i ma guziczki. Najlepiej duuuużo guziczków.
Warto nadmienić, że te nadpsute, pochłaniają go na dłużej.
No i internet oczywiście. Internet musi być.

Wyśmienitą zabawą z serii sado-maso jest oglądanie w internecie zabawek, które chciałby sobie kupić, a o których wie, że sobie nie kupi, bo aktualnie go nie stać.
“Ale może kiedyś…? Kto wie? Może po następnej wypłacie?”

PODSUMOWUJĄC

Różne są opinie na temat tego, czy warto mieć męża czy nie.
Myślę, że w dużej mierze zależy od tego, na kogo się trafi.
Ja osobiście bardzo sobie chwalę i nie oddałabym ani nie zamieniła na żadnego innego.
Jak dla mnie, to On ma wszystko, co potrzeba.
Kocha mnie nad życie, miły jest, pracowity (jak rano wychodzi z domu, to zawsze coś upoluje), jak mu dobry obiadek zrobię, to ładnie się uśmiechnie i podziękuje. Czasem jeszcze nawet pozmywa.
A zawsze po tym, jak zmywa, obiecuje, że mi zmywarkę kupi.
(Wierzyć, nie wierzyć…? Może powinien zmywać częściej?)

Jest świetnym kumplem do rozmowy, a i przytulić się do niego tak miło. Po futerku poczochrać, za uszkiem podrapać…
Zwłaszcza w nocy, w łóżku, bo grzeje jak kaloryfer. Na jesienno-zimowe wieczory, dla takiego zmarźlucha jak ja, w sam raz.
Jest świetnym kumplem do rozmowy, a i przytulić się do niego tak miło. Po futerku poczochrać, za uszkiem podrapać…
Zwłaszcza w nocy, w łóżku, bo grzeje jak kaloryfer. Na jesienno-zimowe wieczory, dla takiego zmarźlucha jak ja, w sam raz.

Ale najdziwniejsze są jego oczy. Piękne, głębokie, mądre.
Patrzą na mnie tak, jakbym była najpiękniejszą kobietą na świecie.
Przy nim w ogóle nie czuję upływu czasu.
Przy nim ciągle mam siedemnaście lat.
Przy nim czuję się kimś absolutnie wyjątkowym.

Najlepszy, najwierniejszy mąż na świecie. Należy do tych, którzy nigdy nie przestają kochać.
Wiem, że jeśli nawet gdzieś polezie, to i tak zaraz wróci.
Tacy jak On zawsze wracają.
(Zresztą, bądźmy szczerzy, gdzie by mu było lepiej?)

Jeśli się rozumie jego psychikę i jeśli się o niego dba, nie sprawia większych kłopotów.
Gdy ma wysprzątaną klatkę, gdy jest najedzony i gdy mu się regularnie obciąga, jest wyjątkowo miłym, wręcz uroczym stworzeniem.
Owszem, bywa czasem upierdliwy, ale cóż… bądźmy ludźmi. Takie jego prawo. W końcu to przecież mąż!
Jako, że trafiłam na wyjątkowo udany egzemplarz, jestem z nim bardzo szczęśliwa.
Wręcz nie wyobrażam sobie bez niego życia.

Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że mąż to najlepszy przyjaciel kobiety.
W każdym razie – mój mąż jest moim najlepszym przyjacielem.

Written by Administrator in: Teksty | Tags: , , , , , ,

Powered by LepszyPOZNAN.pl | Aeros Theme