Jan
25
2010
0

O pracy

Pracownik agencji reklamowej wychodzi z pracy do domu o 16-tej. Koledzy dziwnie na niego patrzą i nic nie mówią. Na drugi dzień znowu wychodzi do domu po 8 godzinach. Koledzy patrzą z niesmakiem, ale milczą. Trzeciego dnia po16-tej koleś pakuje manele i zabiera się, do wyjścia. Koledzy nie wytrzymują.
- A ty co k…a! My tu zapierdalamy jak osły po 16 godzin a ty sobie do domu idziesz?
- No….ale… ale.. ja mam urlop….

Po wysłuchaniu awantury młody człowiek zwraca się do szefa:
- Pracuję tylko na pół etatu. Czy mógłby pan być tak uprzejmy i krzyczeć na mnie o połowę ciszej?

Szef do pracownika:
- Miarka się przebrała, zwalniam pana!
- Zwalniam? Jestem naprawdę mile zaskoczony szefie, bo zawsze myślałem, że niewolników się sprzedaje!

Biznesmen mówi swojemu koledze, że jego firma szuka nowego księgowego.
- Po co, przecież zatrudniliście nowego kilka tygodni temu? – pyta kumpel. Biznesmen na to:
- Jego też szukamy.

Szef wrócił z lunchu w bardzo dobrym humorze, zwołał wszystkich pracowników, by wysłuchali kilku dowcipów, które usłyszał. Wszyscy śmiali się do rozpuku, oprócz jednej dziewczyny.
- O co chodzi? Nie masz poczucia humoru?
- Mam, lecz nie muszę się śmiać – odpowiedziała dziewczyna, w piątek odchodzę.

Panie kierowniku, chciałbym z panem pogadać w trzy oczy…
- Jak to w trzy oczy? Chyba w cztery oczy?
- Nie, tylko w trzy, bo na to co zaproponuję jedno oko trzeba będzie przymknąć…

O siódmej wieczorem wychodzi gość z biura.
- Bierzesz sobie pół dnia wolnego? – pyta szef.
- Nie, idę na obiad…

Dwóch kumpli ginie w wypadku samochodowym, jeden z nich idzie do nieba drugi do piekła, spotykają się po paru miesiącach i wymieniają doświadczenia.
- No jak ci tam w piekle kochany kolego!
- Słuchaj mam już dość! Codziennie balangi, kobiety, orgie, alkohol. Nie mam już sił!! A tobie jak tam kochany w niebie?
- Praca, praca, praca i jeszcze raz praca.
- Stary, a co wy tak pracujecie i pracujecie?
- No po prostu mało ludzi kochany, mało ludzi!

Written by Administrator in: Dowcipy | Tags: , , ,
Jul
19
2009
0

Z regulaminu

Z regulaminu korzystania z solarium

“Osoba korzystająca z solarium w przypadku pogorszenia się samopoczucia lub zasłabnięcia zobowiązana jest niezwłocznie przerwać zabieg i w razie potrzeby powiadomić o tym pracowników”

Pytanie czy nieprzytomny klient tegoż solarium nadal poddaje się zabiegowi czy w momencie zasłąbnięcia przestał zażywac kompieli słonecznych ?

Written by Administrator in: Teksty | Tags: , , , ,
Jun
28
2009
1

Garść dowcipów

- Synu, znalazłem ci wspaniałą kandydatkę na żonę!
- Ale tato… sam potrafie znaleść sobie dziewczynę…
kto to jest? -
To córka Kulczyka!
- Suuuper! Trzeba było tak od razu!
Ojciec udaje się do Kulczyka na rozmowę:
- Dzień dobry Panu! Wydaje mi się, że znalazłem doskonałego kandydata na męża Pańskiej córki!
- Wie Pan… ale ja nie szukam męża dla mojej córki…
- Ależ to wiceprezes Orlenu!…
- Cudownie! To zmienia postać rzeczy!
Następnie ojciec udaje się do prezesa Orlenu :
- Witam Pana Panie prezesie! Przychodzę z dobrą nowiną – mam idealnego kandydata na wiceprezesa w Pańskiej firmie.
- No tak.. Ale ja nie szukam nikogo na tę posadę.
- Jest Pan pewien?! To zięć Kulczyka!
- Ooo! Chyba, że tak!

- Puk, puk!
- Kto tam?
- Ja do Jarka.
- A ja kombajn.

Komisja wojskowa:
- Zawód ojca?
- Ojciec nie żyje…
- Ale kim był?!
- Gruźlikiem…
- Ale co robił?!!
- Kaszlał…
- Ale z czego żył?!!! Z tego się przecież nie żyje!
- Przecież mówię, że nie żyje…

W pewnej mieścinie był piekarz, który piekł pieczywo nienadające się w ogóle do jedzenia. W sekrecie przed nim zebrali się mieszkańcy i postanowili uradzić co z nim zrobić… Radzą tak kilka godzin i nic nie mogą wymyśleć… w pewnym momencie wstaje kowal, chłop wielki i barczysty jak wół i mówi :
- Może mu jebnę?!… na co ludzie mówią:
- Nie, no.. tak nie można… w końcu mamy tylko jednego piekarza, nie możemy zostać w ogóle bez… i dalej debatują..
Za jakiś czas znowu wstaje kowal i mówi:
- To może jebnę stolarzowi?… mamy dwóch..

Pewnego dnia szef dużego biura zauważył nowego pracownika. Kazał mu przyjść do swego pokoju.
- Jak się nazywasz?
- Jurek – odparł nowy.
Szef się skrzywił:
- Słuchaj, nie dociekam, gdzie wcześniej pracowałeś i w jakiej atmosferze, ale ja nie zwracam się do nikogo w mojej firmie po imieniu.
To rodzi poufałość i może zniszczyć mój autorytet.
Zwracam się do pracowników tylko po nazwisku, np. Kowalski, Malinowski. Jeśli wszystko jasne, to jakie jest twoje nazwisko?
- Kochany – westchnął nowy. – Nazywam się Jerzy Kochany.
- Dobra, Jurek, omówmy następną sprawę.

Kierowca zatłoczonego autobusu ostro nim manewruje.
Pasażerowie przewracają się, walą głowami w szyby itp.
Jeden z pasażerów:
- Panie, k***a, świnie pan wieziesz, czy co?!
Na to kierowca:
- A co? Ktoś się w ryj uderzył?

Kowalscy postanowili pójść pierwszy raz do opery. Ubrali się odświętnie. W operze ustawili się w kolejce do kasy, żeby nabyć bilety. Przed nimi mężczyzna zamawia:
- Tristan i Izolda. Dwa poproszę…
Po chwili Kowalski podchodząc do kasy:
- Stefan i Zenobia. Dla nas też dwa…

Dec
17
2008
0

Podręcznik pracownika


Pierwsza strona Wstecz Kontynuuj Ostatnia strona Tekst

Co pracownik powinien wiedzieć idąc do pracy :) Miłego dnia!

Written by Administrator in: Ciekawostki, Teksty | Tags: , , ,
Nov
04
2008
0

Handlarz marihuaną kandyduje na prezydenta USA

Były pracownik CIA, miłośnik boksu, handlarz marihuaną – to tylko niektórzy spośród kandydatów…na fotel prezydenta USA. Bo choć to Barack Obama i John McCain zdominowali amerykańską kampanię, obok nich w wyścigu do Białego Domu startuje aż 11 niezależnych kandydatów.

Written by Administrator in: Ciekawostki | Tags: , , ,

Powered by WordPress | Aeros Theme | TheBuckmaker.com WordPress Themes

Secured by Super-CAPTCHA © 2009 MLW & Associates, LLP. All rights reserved.