Jun
25
2009
0

Edukacja seksualna

- “Wychowanie do życia w rodzinie mieliśmy z 60 letnią panią pedagog, która nam tylko na jednej lekcji wprowadziła temat seksu i opowiadała o jakiś niestworzonych rzeczach np. że jedną z metod antykoncepcji jest położenie się przez dziewczynę w wodzie z octem, która wypłucze i zabije plemniki! ”

- “W liceum Pani, która przyszła nie wiadomo skąd, opowiadała o kalendarzyku i o tym, że prezerwatywy nie są skuteczną metodą, bo kondom może tak uciskać na podstawę penisa, że spowoduje to odcięcie dopływu krwi , a to może doprowadzić do trwałej impotencji”

- “W gimnazjum za uświadamianie wzięła się nasza nawiedzona katechetka. To był naprawdę koszmar! Według niej każdy seks powinien prowadzić do prokreacji, a żona powinna oddawać się swojemu mężowi w ciszy i z pokorą, a każda kobieta, która z seksu czerpie przyjemność będzie się smażyć w piekle . Mężczyzna ma swoje potrzeby i jeśli żona mu odmawia, nie ma co się dziwić, że ją zdradza, twierdziła też, że dziewczyna, która straciła dziewictwo przed ślubem jest jak nadgryzione jabłko, którego nikt nie będzie chciał.”

- “W moim gimnazjum zajęcia prowadzi katechetka, którą poprosiłyśmy, o przedstawienie nam budowy ciała mężczyzny. Tylko ogólnie przedstawiła nam zarys po czym oznajmiła, że facet jest ohydny pod względem wyglądu zewnętrznego (miała na myśli męskie organy rozrodcze). O homoseksualistach powiedziała wielce oburzona, że takich ludzi nie powinno być na świecie, że to jest jakąś choroba”

- “Na lekcji w liceum nasza nauczycielka od biologii narządy kobiece nazywała słoninką, a męskie kiełbaską , stwierdziła, że na pewno wszystko już wiemy od rodziców i przeszliśmy do innych działów, a gdy próbowałam porozmawiać z mamą w domu, usłyszałam, że wszystkiego dowiem się w szkole.”

- “Nasza katechetka w szkole poinformowała dziewczyny, że tamponów nie można używać, bo przyrastają do pochwy “

Written by Administrator in: Teksty | Tags: , , , , , ,
Mar
17
2009
0

Ślub

Do księdza zgłosiła się kobieta, która chciała wyjść za mąż, ale miała już trzech mężów…
- No cóż, proszę pani, w tej sytuacji, w świetle prawa kanonicznego, sama pani rozumie, nie mogę udzielić pani ślubu…
- Ależ, proszę księdza – kobieta na to – mimo to cały czas jestem…hm… niewinna.
- Jak to?
- To długa historia. Opowiem księdzu. Mój pierwszy mąż… No cóż, wyszłam za niego na prośbę mego ojca.

Antoni był uroczym człowiekiem, bardzo dobrym i poczciwym. Tylko, cóż, miał już 82 lata, już nie był w stanie uszczęśliwić mnie inaczej jak tylko swą dobrocią. Dałam biedakowi tylko pięć miesięcy szczęścia…
- Hm, tak, rozumiem. Niezbadane są wyroki Boskie…
- Drugi mąż z kolei byl młodym, zabójczo przystojnym oficerem policji. Wykształcony, wysportowany, znał języki, świetnie sie zapowiadał, awans miał w kieszeni. Ale miał pecha. Jako prezent ślubny dostał od kolegów motor.

Chciał sie przejechać. Mokre liście na drodze, drzewo, złamana podstawa czaszki, rozległe obrażenia wewnętrzne.

Mój kochany Artur, przynajmniej nie cierpiał.
- Tak, rozumiem. Serdecznie pani współczuję. A trzeci mąż? Jak długo trwało pożycie?
- Och, dziesięć lat.
- Dziesięć lat ??!! I mówi pani, że przez cały ten czas…?
- Ani razu. Wie ksiądz, on był z PIS. Co wtorek wieczorem przychodził do
mego łózka, siadał na brzegu i przez długie godziny opowiadał, jak
będzie fantastycznie, kiedy się weźmie do rzeczy…

Written by Administrator in: Dowcipy, Teksty | Tags: , , ,
Jan
06
2009
0

Allegro

Komentarzer nie muszą być nudne ;-) oto kilka przykładów:

  • Ciężka sprawa. Popłoch we wsi, listonosz pokazał płytę na wieczornym czuwaniu. Miejscowe, zjawy się dopatrzyły na okładce, i szatana. Wacław ma odznaczenia wojenne, więc napis Berlin przelał czarę goryczy. Chyba pora się pakować… ;-)
  • Szok end Szoł! Piękna skrobaczka, no cepelia normalnie, że aż zal tego używać. Szwagier zeskrobał farbę z traktora, siostra zeskrobała muchy ze ściany w oborze. Ja natomiast czekam na odwilż, bo mi drzwi od chałupy przysypało… ;-)
  • Uwaga, wystawiam komentarz: tak zadowolony, to nie byłem nawet z nowej snopowiązałki. Koniec komentarza.
  • Piękny brelok. Gdyby był większy, to zrobiłbym z niego urnę dla siebie, a tak, to tylko na choince zawiśnie. Henrykowi, właścicielowi zakładu pogrzebowego, to aż ślina na widok cacka owego poleciała po brodzie. Super sprzedawca, polecam!!
  • Właściwie mógłbym napisać, że wszystko jest OK, ale nie mogę. Nie mogę, bo użytkownik dokonał wpłaty w ciągu 7 minut od zakończenia aukcji, a ja oczekuję wpłaty w ciągu 6 minut. W związku z powyższym zapraszam na salceson. ;-)
  • Czytać nie potrafię, ale mamy we wsi paru, co podstawówki 5 klas pokończyli, to mi co może przeczytają. Książka ładna, autograf wygląda na oryginalny. Biznes poszedł gładko. Polecam użytkownika koma112 i pączki z pobliskiej ciastkarni.
  • Pełna pozitiwka. Pan kupujący zdecydowany bardziej od naszego sołtysa, to pewne. Chciał płacić w jenach (w kimonie przyszedłem na transakcję),ale zrozumiał po chwili, że słabo u mnie z matmą i nie połapię się w przelicznikach. Uczciwy.
  • Żarówy pierwsza klasa! Teściowa mówi, że na choinkę to się nadają. idiotka. Wnusio ma Wartburga po tuningu, to mu komplet jeden dam. Jedną żarówę zainstaluję w latarce, a drugą w myszy optycznej. A co musi się świecić na czerwono?
  • Normalnie rewelka! Na ślub jadę do córki kuzyna, jak se założę te kołpaki do mojego Zaporożca, to wiocha pęknie z zazdrości. Kto wie, a może nawet młodych do kościoła powiozę… ;-)
  • Teściowa i żona (kolejność nie jest przypadkowa) są zadowolone. “Aparaty” do masażu działają długo i na najwyższych obrotach. Takie akumulatory, to prawdziwe cacko. Dwa posłużą do mechanizmu zegarowego… Polecam.
  • Piłem z Józefem, to nie miałem czasu na komentarze, ale już jestem i stwierdzam, co następuje – pół wsi drukuje obligacje skarbu państwa. Polecam, sprzęt doskonały. Marzenie wszelkich ugrupowań konspiracyjnych…
  • Druk, kopia, skan, wszystko jak się patrzy!Już żem z Józefem setki zeskanował, zara bierzemy się za drukowanie.Żona serwete położyła na drukarze i kwiatka, głupia baba, tłumaczę jak krowie, że z NBP zamówienie mam, ale nie rozumie. ;-)
Written by Administrator in: Ciekawostki, Teksty | Tags: , , , , , , , , , , , , ,
Jan
04
2009
0

Przed i po ślubie

Ona: Ciao Sławeczku ,
On: No nareszcie, już tak długo czekam!
Ona: może chcesz żebym poszła?
On: NIE! Co ci przyszło do głowy? Sama myśl o tym jest dla mnie straszna!
Ona: Kochasz mnie?
On: Oczywiście. O każdej porze dnia i nocy!
Ona: Czy mnie kiedyś zdradziłeś?
On: NIE! Nigdy! Dlaczego pytasz?
Ona: Chcesz mnie pocałować?
On: Tak, za każdym razem i przy każdej okazji!
Ona: Czy byś mnie kiedykolwiek uderzył?
On: Zwariowałaś? Przecież wiesz, jaki jestem!
Ona: Czy mogę ci zaufać?
On: Tak.
Ona: Kochanie….
dwadzieścia lat po ślubie:
czytaj teraz to samo ale od dołu

Written by Administrator in: Teksty | Tags: , , , ,

Powered by WordPress | Aeros Theme | TheBuckmaker.com WordPress Themes

Secured by Super-CAPTCHA © 2009 MLW & Associates, LLP. All rights reserved.