Oct
15
2009
0

Uwaga zmotoryzowani

Tyle pojawia się dowcipów o domorosłych informatykach, którzy mają w kompuetrach podkładki pod kubek z kawą. No i tera przyszła pora na zmotoryzowanych. Zanim przyjżycie się zdjęciu pytanie – do czego służy prawe lusterko w samochodzie?

Najczęściej usłyszymy odpowiedź do wyprzedzania, ale takiej odpowiedzi jaką znajdziecie poniżej nikt się chyba nei spodziewa. Co ja tutaj będę opisywał – zobaczcie sami :)

lustereczko powiedz przecie
lusterko

Ciekawe co powie serwis jak uda się to lusterko urwać. No niech zdarzy się tak, ze coś cięższego będzie w tej torbie. Sami wiemy jakei polskie drogi mogą być :) Ciekawe czy uznają reklamacje – hehehehe wieszak na torebkę mi się urwał :)

Written by Administrator in: Obrazki | Tags: , , , ,
Mar
12
2009
0

Życzenia

Oświadczenie
z dnia 24 grudnia 2008 r.
w sprawie życzeń świątecznych, zwanych dalej Życzeniami,
złożone Tobie, zwanemu dalej “Przyjmującym Życzenia”,
przeze mnie, zwanym dalej “Życzącym”.

Na podstawie powszechnie obowiązującego zwyczaju, oświadczam, co następuje.

Przyjmij proszę, z wyłączeniem wyraźnej lub domniemanej mocy wiążącej, najlepsze życzenia przyjaznych środowisku, świadomych społecznie, bezstresowych, nieuzależniających i neutralnych płciowo świąt przesilenia zimowego, celebrowanych w ramach tradycji wyznania religijnego albo praktyk świeckich wedle wyboru Przyjmującego Życzenia, w szczególności zgodnie z tradycją Bożego Narodzenia, Chanuki lub Kwanzy, z zachowaniem należnego szacunku dla religijnych lub świeckich przekonań lub tradycji osób trzecich, albo ich wyboru niepraktykowania żadnych religijnych ani świeckich tradycji, jak również finansowo korzystnego, osobiście pomyślnego oraz medycznie nieskomplikowanego przebiegu ogólnie przyjmowanego roku kalendarzowego 2009, zwanego Nowym Rokiem, z zachowaniem należnego szacunku dla kalendarzy przyjmowanych przez mniejszości narodowe, etniczne lub wyznaniowe, bez względu na rasę, wyznanie, poglądy polityczne lub filozoficzne, kolor skóry, wiek, stopień spawności fizycznej, wybór platformy komputerowej, lub preferencje seksualne Przyjmującego Życzenia.

Przyjęcie niniejszych życzeń oznacza jednoczesne przyjęcie następujących warunków i zastrzeżeń.

Niniejsze życzenia podlegają dalszemu sprecyzowaniu, wycofaniu lub odwołaniu przez Życzącego bez zachowania jakichkolwiek terminów wypowiedzenia oraz bez potrzeby uzasadnienia. Niniejsze życzenia mogą być nieodpłatnie przenoszone przez Przyjmującego Życzenia w niezmienionej treści na rzecz osób trzecich. Niniejsze życzenia nie implikują żadnej obietnicy ze strony Życzącego do rzeczywistego wprowadzenia w życie któregokolwiek z wyżej wymienionych życzeń, a w szczególności nie stanowią oferty w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego ani innych przepisów prawa. Jakiekolwiek fragmenty niniejszych życzeń sprzeczne z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa należy uznać za niezłożone, bez wpływu na pozostałe fragmenty życzeń. Niniejsze życzenia nie mają wartości finansowej.

Życzący gwarantuje działanie niniejszych życzeń zgodne z powszechnie przyjętym działaniem życzeń w zakresie dobrych wiadomości przez okres jednego roku albo do chwili wydania kolejnych życzeń świątecznych, którekolwiek z tych zdarzeń nastąpi wcześniej. Gwarancja jest ograniczona do wymiany niniejszych życzeń lub wydania nowych życzeń, bez potrzeby uzasadnienia przez Życzącego.

Written by Administrator in: Ciekawostki, Teksty | Tags: , , , , ,
Jan
04
2009
0

Eutanazja

Wczoraj wieczorem dyskutowaliśmy jak zwykle z żoną o tym i o tamtym…
Dochodząc do jakże delikatnego tematu eutanazji – o wyborze między życiem i
śmiercią – powiedziałem:
“Nie pozwól mi żyć w takim stanie, bym był zależny od jakichkolwiek urządzeń
i karmiony przez rurkę z jakiejś butelki.
Jeśli przyjdzie mi znaleźć się w takiej sytuacji, lepiej odłącz mnie od
urządzeń które trzymają mnie przy życiu”.
A ona wstała, wyłączyła telewizor i peceta, a piwo wystawiła za drzwi…
Głupia krowa.

Written by Administrator in: Teksty | Tags: , ,
Dec
11
2008
0

INSTRUKACJA OBSŁUGI MĘŻA

Wprawdzie tekst ten skierowany jest do kobiet, ale Drodzy Panowie przeczytajcie go koniecznie i wyciągnijcie wnioski na przyszłość, póki jeszcze nie jest za późno ;)

INSTRUKACJA OBSŁUGI MĘŻA

Maż

Zaobrączkowany osobnik płci męskiej z możliwością przystosowania do życia w niewoli. Odnosząc się do sytuacji w domu, od razu zaczyna szukać jedzenia i miejsca do spania. Trzeba pamiętać, że jest on bardzo daleki od ideału, dlatego wymaga nieustannej opieki i pielęgnacji. Męża należy trzymać w ciepłym i dobrze przewietrzonym pomieszczeniu.

Należy męża wyprowadzać na spacer raz dziennie na smyczy, ponieważ może ujawnić się instynkt do uciekania. Nawet najlepiej wytresowani mężowie zostawieni bez opieki mogą nie znaleźć albo nie będą chcieli znaleźć drogi powrotnej.

Niestety urzędy zajmujące się wydaniem i rejestracją mężów tak zwane Urzędy Stanu Cywilnego, nie dają żadnej gwarancji oraz nie odpowiadają za zaginięcie lub ucieczkę męża.

Należy pamiętać, że okres udomowienia męża źle wpływa na jego naturalne funkcjonowanie – u niektórych pojawia się chęć ciągłych ucieczek, a niektórzy z czasem stają się niepotrzebną i nieestetyczną rzeczą w domu, którą należy się ciągle opiekować. Lecz przy dobrej technice tresowania, mąż może stać się pożyteczny.

Zastosowanie:

Należy ustalić po co kobiecie, która świetnie daje sobie radę, komplikować życie nabywając męża. W najprostszym użyciu tego osobnika, mąż jest potrzebny do zapłodnienia, lecz przy odpowiednim wytrenowaniu może być użyteczny również w innych sferach życiowych, takich jak: poprawienie sytuacji materialnej, w ciężkich pracach domowych, itd.

Użycie:

Każdy osobnik płci męskiej pasący się na wolności może być potencjalnym mężem. Zainteresować mężczyznę można czymkolwiek – rozpoczynając od butelki, kończąc górnolotną frazą, której on wcale nie musi zrozumieć. Należy jednak pamiętać, że jeżeli mężczyzna oddzielił się od stada i poszedł za kobietą, to najczęściej dlatego żeby doznać jednorazowej przyjemności i zaspokoić swój pierwotny instynkt.

Celem kobiety jest doprowadzić mężczyznę do kompletnego niezrozumienia swych czynów, bowiem tylko w takim stanie jest możliwe zaobrączkowanie, co jest głównym celem kobiety. Po zaobrączkowaniu najczęściej jest zaplanowane wesele, które ma spowodować, żeby mężczyzna jeszcze dłużej nie mógłby zrozumieć, co się stało.

Niektóre kobiety uważają, że mąż po zaobrączkowaniu, już nigdzie nie ucieknie. Niestety, to kompletna bzdura. Po zaobrączkowaniu należy zająć się procesem tresowania.

Tresowanie:

Po nabyciu męża należy od razu przystąpić do tresowania. Należy pamiętać, że nietresowany mąż jest niebezpieczny dla kobiety, jak również dla całego społeczeństwa. Każdy, nawet najbardziej otępiały maż poddaje się tresowaniu, należy tylko go regularnie żywić i mieć dużo cierpliwości.

Tak samo jak w przypadku tresowania psów tak i w przypadku tresowania męża należy zacząć od podstawowych komend, takich jak: “siadać”, “leżeć”, “obok” itd. Komendy jednak należy wydawać nie w sposób dyrektywny, lecz miło: “Kochanie usiądź, chcę na Ciebie popatrzeć”, “Kochanie połóż się, na pewno jesteś zmęczony”, “Kochanie chodź bliżej, lubię jak jesteś obok mnie”. Przy prawidłowym wykonaniu komend należy osobnika podkarmić albo pochwalić, żeby wykształcił się odpowiedni refleks przy usłyszeniu komend. Po przekonaniu się, że dobrze są oswojone podstawowe komendy, należy przystąpić do tresowania bardziej skomplikowanych komend, takich jak: “przynieś”, “podaj”, “pozamiataj”, “kup mi”, “oddaj wypłatę”, “pomóż mojej mamie”, itd.

Zakończenie:

Drogie kobiety, jeżeli po zrozumieniu wielkości problemu, jeszcze nie zrezygnowałyście z zamiaru nabycia męża, to mogę Was pocieszyć – zadbany, dobrze umyty, uczesany, nakarmiony i umiejętnie wytresowany mąż może kobiecie dać dużo przyjemnych chwil, lecz nie świadczy to o umiejętnościach danego gatunku fauny, lecz o wyjątkowych umiejętnościach kobiet w sferze udamawiania i tresowania dzikich zwierząt.

Written by Administrator in: Ciekawostki, Teksty | Tags: , , , , , ,
Nov
24
2008
0

Życie od tyłu

To bardzo ciekawe spojrzenie na zycie…
Gdyby czas płynął w drugą stronę to byłoby tak pięknie…
Zaczyna sie od tego, że kilku gości przynosi cię w skrzyneczce i
oczywiście od razu trafiasz na imprezę. Żyjesz sobie spokojnie jako
starzec w domku. Stajesz się coraz młodszy.

Pewnego dnia dostajesz odprawę w postaci grubszej gotówki i idziesz
do pracy. He! Pracujesz jakieś 40 lat i poznajesz uroki życia.
Zaczynasz pić coraz więcej alkoholu, coraz częściej chodzisz na
imprezy no i coraz częściej uprawiasz seks.

Jak już masz to opanowane, jesteś gotów żeby trafić na studia. Potem
idziesz do szkoły. Coraz mniej od ciebie wymagają, masz coraz więcej
czasu na zabawe.

Robisz się coraz mniejszy, aż trafiasz do… hmm, gdzie pływasz
sobie przez 9 miesięcy wsłuchując się w uspokajający rytm bicia
serca. A potem nagle BĘC!! Twoje życie kończy się orgazmem.

Written by Administrator in: Teksty | Tags: , ,
Nov
08
2008
0

M – jak mąż

Mężczyzna Żonaty – czyli MĄŻczyzna (w skrócie mąż) – bardzo popularne, domowe zwierzę futerkowe bytujące przy kobiecie. Porusza się zwykle na dwóch nogach w pozycji wyprostowanej. (No, chyba, że zachla, to wtedy na czterech.) Z niektórymi osobnikami można żyć w bardzo przyjemnej symbiozie. Inni natomiast przybierają postawę pasożytniczą i tych właśnie należy szczególnie unikać.
Z tym futerkiem, to w zasadzie różnie bywa. W wieku młodzieńczym najbujniejsze owłosienie występuje na głowie. W miarę upływu lat jednak większa część osobników linieje w tymże miejscu, za to “futro” zaczyna im rosnąć na torsie, plecach, ramionach, no… generalnie wszędzie. Tak więc chyba spokojnie można przyjąć, że liczba włosów na ciele męża jest stała, zmienia się natomiast ich rozmieszczenie.
Nie wymagana szczotkowania.

Jest wiele różnych ras mężów.
Jedni do złudzenia przypominają jamniki – im mniejszy (uwaga! w tym miejscu częściej chodzi o intelekt), tym bardziej zadziorny i wredny – “kompleksowo” cię obszczeka i udaje groźnego ważniaka,
inni – ci łagodni, ulegli i dobrze wytresowani, kanapowi – pudle,
jeszcze inni – harty (ciągle gdzieś pędzą i pędzą. Albo coś robią i robią. Inna nazwa dla tej rasy to “pracoholik”).
Husky – inteligentny, dobrze ubrany, zabójczo przystojny, o niesamowitych oczach, ale życie z nim to często udręka. Ciągle w podróży (jedna delegacja za drugą…)
Owczarek niemiecki – ładny, mądry, w sumie rasa godna polecenia, ale temperament ma ognisty. Wymaga twardej ręki i dobrego prowadzenia. Jak mu się za bardzo popuści, to się lubi rozłajdaczyć.
Bernardyn – wielki i poczciwy, o dość flegmatycznym usposobieniu. Dużo żre.
Ale jeśli ktoś lubi, to czemu nie?
Można też czasem trafić na boksera (kobietom nie polecam tej rasy), lub, co jeszcze gorsze, na bulteriera (ja osobiście nie chciałabym być żoną gangstera, ale wszystko kwestia gustu).

Oczywiście spotyka się też wiele krzyżówek, czasem nawet bardzo interesujących.
Są może nieco mniej urodziwe (chociaż… czy ja wiem?), ale za to mądrzejsze i wierniejsze.
W końcu uroda to nie wszystko.
ako, że mąż nie był mi potrzebny do tego, by się nim na wystawach chwalić, wzięłam mieszańca. (Określenie “kundel” ma pejoratywne zabarwienie, więc będę się posługiwała raczej określeniem “wielorasowy”.)

Tak. Mój mąż jest wielorasowy.
Ale to wyjątkowo ciekawy egzemplarz. Trzeba przyznać, że ma charakter i styl.
Oczy ma piękne jak u labradora, inteligentny i temperamentny jak owczarek, do tego zdolny i ambitny, myśli szybciej niż hart biega, opanowany i odważny, można na niego liczyć w trudnych sytuacjach.
Ma też coś z bobteila – jest typowym domatorem, są dni, kiedy mógłby leżeć godzinami na kanapie brzuchem do góry, ale pod pantofel nie daje się wcisnąć, więc raczej nie pudel. Mało tego, nie cierpi damskich pantofli, dlatego zwykle chodzę po domu boso.
Do tego jest mądry, wierny i straszny z niego pieszczoch.
Niestety, ma też w sobie coś z jamnika, (albo może z pekińczyka?) – czasem bez powodu chodzi ze “skrzywioną” miną, zachowuje się wrednie, (warczy na mnie, gryzie, szczeka, a potem ucieka) i… nie lubi dzieci.
Szkoda trochę, bo ja lubię.
Za swoim niestety też nie przepada. Po prostu jest zazdrosny. Ale cóż… jakieś wady mieć musi.
W końcu nie ma idealnych mężów.

Jednak podsumowując – jak na moje preferencje i potrzeby – bilans wychodzi zdecydowanie na plus.

Jeśli chodzi o dalszą charakterystykę, to niestety, w zależności od rasy męża, bywa różnie. Pewne rzeczy czasem się pokrywają i są wspólne dla większości mężów, inne zaś są cechami osobniczymi i dla każdego męża są bardzo indywidualne.

WARUNKI LOKALOWE

Jeśli chodzi o powierzchnię potrzebną do życia, mój mąż akurat jest stworzeniem raczej niewymagającym. Wystarczy mu klatka (no dobrze, pokój) o wymiarach dwa na dwa metry. Jednak powiedzmy sobie od razu – musi być dobrze wyposażona.
I tu zaczyna się problem, bo to wyposażenie jest bardzo kosztowne.
Dobry komputer, telewizor, kino domowe, sprzęt fotograficzny, do tego wygodna kanapa – jak by to wszystko policzyć… ech, szkoda gadać.
Ale cóż, mąż kosztuje.
Jednak patrząc na to z drugiej strony, to przecież ON na to wszystko zarabia, więc chyba nie jest tak źle.
Warto dodać, że mąż w klatce, która nie została należycie wyposażona, czuje się bardzo źle, jest nieszczęśliwy, szybciej linieje, zmienia kolor owłosienia na siwy i nie ma z niego żadnego pożytku. Z moich obserwacji wynika więc, że jednak warto w trochę sprzętu elektronicznego zainwestować.

Warto też, dla dobrego psychicznego samopoczucia męża, zainwestować w niedużą, przenośną blaszaną klatkę z czterema kołami i kierownicą, zwaną samochodem, tak, by mógł się w niej swobodnie przemieszczać. I to niekoniecznie na duże odległości. Do sklepu na rogu też.
Wprawdzie rujnuje to jego zdrowie, ale za to bardzo podnosi dobre samopoczucie.
Należy też nadmienić, że poczucie własnej wartości u męża rośnie wprost proporcjonalnie do wartości zakupionego samochodu.

WYMAGANIA ŻYWIENIOWE

Powiedzmy to otwarcie – na ogół są duże lub nawet bardzo duże.
Mąż lubi dobrze zjeść.
Ale uwaga! Nie należy go przekarmiać, bo to szkodzi jego zdrowiu i sylwetce.
ZWYCZAJE GODOWE

Tak bardzo ciekawe i obficie występujące u kawalerów, u mężów zdają się stopniowo zanikać. Zwłaszcza u tych z wieloletnim stażem pozostają w postaci szczątkowej. Tak bardzo szczątkowej, że chyba nie warto o nich wspominać.

POTRZEBY SEKSUALNE

Duże lub bardzo duże.
Optymalnie należało by go dopuszczać tak samo często, jak karmić. To znaczy dwa, nawet trzy razy dziennie.
Jednak z moich obserwacji wynika, że jak dostanie raz na dwa, trzy dni, to też przeżyje i to bez jakiejś większej szkody dla zdrowia (zarówno fizycznego jak i psychicznego).
Po trzech dniach bez seksu u mojego męża można już zaobserwować pierwsze symptomy Ostrego Zespołu Niedorżnięcia. Nasilają się one z dnia na dzień coraz bardziej.
Tydzień bez seksu wystarczy, by mąż zmienił się w potwora. Brrrr!
(Myślę, że to tłumaczy, dlaczego większość żon, zwłaszcza tych, które nie lubią dawać, uważa, że mężowie to potwory.)
Gdy się go obficie popieści i wyreguluje ciśnienie śródjądrowe, łagodnieje natychmiast i z potwora zmienia się w anioła.

Uwaga!
Kopulującemu mężowi absolutnie nie należy przeszkadzać w tejże czynności.
Musi się wyżyć i przede wszystkim – dojść!
Gdy z jakiegoś powodu kopulacja zostanie przerwana przed momentem kulminacyjnym (orgazm) i mąż nie może potem czynności tej dokończyć, to objawy OZN pojawiają się u niego natychmiast i to ze zdwojoną siłą.
Warto więc przed rozpoczęciem stosunku płciowego z mężem powyłączać wszystkie telefony, sprawdzić czy dziecko wystarczająco mocno zasnęło itp.
Jak się tego nie dopilnuje, to się potem trzeba nieźle po główce nagłaskać, żeby mu przeszło (nie po tej główce, po tej drugiej…)

ZABAWKI

Do ulubionych należą te elektroniczne.
Wszystko, co ma wyświetlacz ciekłokrystaliczny, mruga diodami, świeci lampkami i ma guziczki. Najlepiej duuuużo guziczków.
Warto nadmienić, że te nadpsute, pochłaniają go na dłużej.
No i internet oczywiście. Internet musi być.

Wyśmienitą zabawą z serii sado-maso jest oglądanie w internecie zabawek, które chciałby sobie kupić, a o których wie, że sobie nie kupi, bo aktualnie go nie stać.
“Ale może kiedyś…? Kto wie? Może po następnej wypłacie?”

PODSUMOWUJĄC

Różne są opinie na temat tego, czy warto mieć męża czy nie.
Myślę, że w dużej mierze zależy od tego, na kogo się trafi.
Ja osobiście bardzo sobie chwalę i nie oddałabym ani nie zamieniła na żadnego innego.
Jak dla mnie, to On ma wszystko, co potrzeba.
Kocha mnie nad życie, miły jest, pracowity (jak rano wychodzi z domu, to zawsze coś upoluje), jak mu dobry obiadek zrobię, to ładnie się uśmiechnie i podziękuje. Czasem jeszcze nawet pozmywa.
A zawsze po tym, jak zmywa, obiecuje, że mi zmywarkę kupi.
(Wierzyć, nie wierzyć…? Może powinien zmywać częściej?)

Jest świetnym kumplem do rozmowy, a i przytulić się do niego tak miło. Po futerku poczochrać, za uszkiem podrapać…
Zwłaszcza w nocy, w łóżku, bo grzeje jak kaloryfer. Na jesienno-zimowe wieczory, dla takiego zmarźlucha jak ja, w sam raz.
Jest świetnym kumplem do rozmowy, a i przytulić się do niego tak miło. Po futerku poczochrać, za uszkiem podrapać…
Zwłaszcza w nocy, w łóżku, bo grzeje jak kaloryfer. Na jesienno-zimowe wieczory, dla takiego zmarźlucha jak ja, w sam raz.

Ale najdziwniejsze są jego oczy. Piękne, głębokie, mądre.
Patrzą na mnie tak, jakbym była najpiękniejszą kobietą na świecie.
Przy nim w ogóle nie czuję upływu czasu.
Przy nim ciągle mam siedemnaście lat.
Przy nim czuję się kimś absolutnie wyjątkowym.

Najlepszy, najwierniejszy mąż na świecie. Należy do tych, którzy nigdy nie przestają kochać.
Wiem, że jeśli nawet gdzieś polezie, to i tak zaraz wróci.
Tacy jak On zawsze wracają.
(Zresztą, bądźmy szczerzy, gdzie by mu było lepiej?)

Jeśli się rozumie jego psychikę i jeśli się o niego dba, nie sprawia większych kłopotów.
Gdy ma wysprzątaną klatkę, gdy jest najedzony i gdy mu się regularnie obciąga, jest wyjątkowo miłym, wręcz uroczym stworzeniem.
Owszem, bywa czasem upierdliwy, ale cóż… bądźmy ludźmi. Takie jego prawo. W końcu to przecież mąż!
Jako, że trafiłam na wyjątkowo udany egzemplarz, jestem z nim bardzo szczęśliwa.
Wręcz nie wyobrażam sobie bez niego życia.

Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że mąż to najlepszy przyjaciel kobiety.
W każdym razie – mój mąż jest moim najlepszym przyjacielem.

Written by Administrator in: Teksty | Tags: , , , , , ,

Powered by LepszyPOZNAN.pl | Aeros Theme